RING WARRIORSKOSTRZYN WIELKOPOLSKI KUP BILET

KOSTRZYN WIELKOPOLSKI / RING WARRIORS

RING WARRIORSII EDYCJA

GALI BOKSERSKIEJ

17 PAŹDZIERNIKA2026
HALA SPORTOWAKOSTRZYN WIELKOPOLSKISTART GALI:

BOKS.
EMOCJE.
KOSTRZYN.

JEDEN RING. WIELE HISTORII.
ODKRYJ GALĘ ↓
✳

KOLEJNA RUNDA
JUŻ ZA

00DNI
00GODZIN
00MINUT
00SEKUND

17.10.2026WIDZIMY SIĘ PRZY RINGU.

RING WARRIORS II

17 PAŹDZIERNIKA 2026

Ring Warriors powraca do Kostrzyna. Druga edycja gali bokserskiej to kolejne pojedynki, sportowe emocje i zawodnicy gotowi zostawić wszystko w ringu.

START19:00
MIEJSCEHala Sportowa
ul. Piasta 1
Kostrzyn Wielkopolski
Trening bokserski — zdjęcie poglądoweRING WARRIORS / VOL. 0202

TWARZĄ W TWARZ.

PIERWSZE PARY / KOLEJNE WALKI WKRÓTCE

SPRZEDAŻ
BILETÓW

Bilety na galę Ring Warriors II dostępne są w wiadomości prywatnej lub pod numerem telefonu:

885 423 935

DATA17.10.2026

MIEJSCEHala Sportowa, Piasta 1
Kostrzyn Wielkopolski

KUP BILET

Zadzwoń, aby kupić bilet.

TWOJA MARKA
W NAROŻNIKU RING WARRIORS

Ring Warriors łączy sport, lokalną społeczność i biznes. Zapraszamy firmy do współtworzenia kolejnych edycji gali.

  • ekspozycja logo podczas gali i w materiałach promocyjnych
  • promocja marki w social mediach
  • obecność marki przy ringu i w hali
  • bilety i zaproszenia dla klientów
  • budowanie wizerunku firmy wspierającej sport
  • możliwość nawiązania nowych kontaktów biznesowych

OD SOKOŁÓW
DO RING WARRIORS

Tradycje sportowe Kostrzyna sięgają działalności Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, założonego w 1913 roku. Ważny rozdział powojennego boksu wiąże się z sekcją LZS Kostrzyn — klubu powstałego w 1950 roku.

Ring Warriors dopisuje do tej historii nowy rozdział.

    ARCHIWALNE FOTOGRAFIE

    POZNAJ HISTORIĘ

    Z DZIEJÓW BOKSU W KOSTRZYNIE

    Autor: Bartosz Kaczmarek
    Opiekun Izby Muzealnej Ziemi Kostrzyńskiej

    Historia boksu w Kostrzynie jest częścią znacznie szerszych dziejów lokalnej kultury fizycznej, ale przede wszystkim jest historią ludzi - zawodników, trenerów, działaczy i kibiców, którzy przez kolejne dziesięciolecia tworzyli pięściarską tradycję miasta. Choć dziś boks kojarzymy przede wszystkim z ringiem, rękawicami, sportową rywalizacją i widowiskowymi galami, jego obecność w Kostrzynie ma znacznie dłuższą historię. Jej początków należy szukać jeszcze w okresie, gdy sport dopiero organizował się w mieście, a aktywność fizyczna była jednym z ważnych elementów życia społecznego.

    Kultura fizyczna nigdy nie była obca Polakom, a mieszkańcy Kostrzyna i okolic nie stanowili pod tym względem wyjątku. W XIX wieku, kiedy Polski nie było na mapie Europy, rozwój aktywności fizycznej miał dla Polaków znaczenie wykraczające daleko poza troskę o zdrowie czy sprawność. Ćwiczenia, gimnastyka i wspólne uprawianie sportu pomagały budować więzi społeczne, kształtować charakter młodego pokolenia i podtrzymywać świadomość narodową. Szczególne miejsce zajmowały w tym okresie Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół”. Organizacje te łączyły wychowanie fizyczne z działalnością społeczną, edukacyjną i patriotyczną. W Kostrzynie „Sokół” powstał w 1913 roku i szybko stał się ważnym elementem życia miejscowej społeczności. Ćwiczenia fizyczne, spotkania i wspólna działalność tworzyły fundament, na którym w kolejnych latach rozwijał się zorganizowany sport w mieście.

    Ważnym momentem dla historii sportu, a w konsekwencji także dla historii kostrzyńskiego boksu, było powstanie Kostrzyńskiego Klubu Sportowego (KKS). Klub został założony jesienią 1922 roku przez lokalnych działaczy i pasjonatów sportu, wśród których wymieniany jest między innymi Kazimierz Drzewiecki. Początkowo najważniejszą rolę odgrywała piłka nożna, jednak działalność KKS z czasem zaczęła obejmować także inne dyscypliny, w tym boks. Obok innych form aktywności sportowej właśnie pięściarstwo zaczynało zajmować swoje miejsce w lokalnym środowisku. Lata 20. i 30. XX wieku były okresem dynamicznego rozwoju boksu w Polsce. Pięściarstwo przyciągało młodych ludzi swoją widowiskowością, ale także wymaganiami, jakie stawiało zawodnikom. Boks wymagał siły, szybkości, wytrzymałości, refleksu, odwagi i ogromnej dyscypliny. Jednocześnie był sportem, w którym o wyniku decydowały nie tylko warunki fizyczne, ale także przygotowanie, technika i umiejętność zachowania zimnej krwi. Kostrzyńscy miłośnicy tego sportu wpisywali się więc w ogólnopolski rozwój pięściarstwa.

    Rozwój sportu w Kostrzynie został brutalnie przerwany przez wybuch II wojny światowej. Działalność klubów i sekcji została zahamowana, a wielu zawodników i działaczy musiało porzucić sportowe życie. Część z nich wzięła udział w działaniach wojennych, część nie powróciła do swoich domów. Wojna przerwała również rozwój lokalnego boksu.

    Po 1945 roku rzeczywistość Kostrzyna, podobnie jak całej Polski, wyglądała zupełnie inaczej. Nie było prostego powrotu do działalności organizacji sportowych sprzed wojny. Zmienił się system polityczny, zmieniły się zasady organizacji życia społecznego i sportowego. Dawny „Sokół” nie mógł zostać reaktywowany, jednak potrzeba uprawiania sportu wśród mieszkańców pozostała. W nowych warunkach rozpoczął się kolejny rozdział historii kostrzyńskiego pięściarstwa. W 1950 roku powstał Ludowy Zespół Sportowy Kostrzyn - LZS Kostrzyn. To właśnie z działalnością tego klubu związany jest jeden z najważniejszych okresów w historii miejscowego boksu. W powojennym Kostrzynie pięściarstwo zaczęło rozwijać się na większą skalę i zdobywać znaczną popularność wśród młodzieży. Był to sport wymagający. Treningi nie należały do łatwych, a droga do startów w zawodach wymagała regularnej pracy i wyrzeczeń. Mimo to młodzi mieszkańcy Kostrzyna i okolic bardzo chętnie pojawiali się na treningach. Z czasem sekcja bokserska LZS stała się jednym z ważnych miejsc spotkań młodzieży zainteresowanej sportem. Jedną z najważniejszych postaci tego okresu był Aleksander Polus - polski bokser, olimpijczyk z 1936 roku, zdobywca mistrzostwa Europy w boksie w 1937 roku i uczestnik kampanii wrześniowej 1939 roku. Po wojnie zajął się pracą trenerską i swoje doświadczenie przekazywał kolejnym pokoleniom pięściarzy. Był też trenerem sekcji bokserskiej LZS Kostrzyn. Jego obecność w Kostrzynie miała ogromne znaczenie dla rozwoju miejscowego pięściarstwa. Młodzi zawodnicy mieli możliwość trenowania pod okiem człowieka, który sam posiadał doświadczenie z największych krajowych i międzynarodowych aren. Polus potrafił również dostrzec potencjał kostrzyńskiej młodzieży. Najlepszym świadectwem popularności boksu w mieście są jego własne słowa zachowane na łamach jednej z gazet: „Jestem trenerem pięściarskim od 1948 roku, jednak nie znalazłem nigdzie tak dobrego materiału, jak np. w Kostrzynie, gdzie na treningi uczęszcza 50 do 60 ćwiczących. Sporo z nich dochodzi na każdy trening z odległych o kilka kilometrów gromad. Ani śnieg, ani mrozy nie są w stanie ostudzić zapału tej młodzieży do uprawiania sportu pięściarskiego”. Te słowa mówią bardzo wiele. W czasach, gdy dostęp do sportu nie był tak łatwy jak dzisiaj, na treningi przychodziło nawet 50-60 osób. Co więcej, część młodzieży pokonywała kilka kilometrów, aby dotrzeć do Kostrzyna. Nie zniechęcała ich zima, śnieg ani mróz. Boks miał więc wówczas w Kostrzynie coś, czego nie da się zmierzyć wyłącznie liczbą medali. Miał entuzjazm młodzieży. Za funkcjonowanie sekcji odpowiadali między innymi Zygmunt Paczyński i Aleksander Echaust, pełniący funkcje kierowników sekcji bokserskiej LZS Kostrzyn. To dzięki pracy takich osób możliwe było organizowanie treningów, zawodów i całego zaplecza niezbędnego do prowadzenia działalności pięściarskiej. Wśród zawodników LZS Kostrzyn znaleźli się między innymi Wacław Tomczak, Czesław Sagała, Czesław Wiąz, Tadeusz Miodowicz, Kazimierz Stasiński, Czesław Mieja oraz Jerzy Twardowski. Dzisiaj nazwiska te mogą być znane przede wszystkim osobom zajmującym się historią lokalną. Warto jednak je przypominać, ponieważ to właśnie ci zawodnicy tworzyli powojenną historię kostrzyńskiego boksu. To oni wychodzili na ring, trenowali, rywalizowali i reprezentowali swoje miasto. Kostrzyńscy pięściarze odnosili sukcesy w dawnych kategoriach wagowych, między innymi koguciej i piórkowej. Zdobywali pierwsze miejsca i medale podczas Mistrzostw Wielkopolskich LZS w Śremie w latach 50. XX wieku. Nie ograniczali się również do lokalnych zawodów. Sekcja bokserska LZS Kostrzyn uczestniczyła w rozgrywkach mistrzowskich Poznańskiego Okręgu Związku Bokserskiego, między innymi w klasie B. Kostrzyńscy zawodnicy rywalizowali z zespołami LZS ze Słupcy, Tarnowa Podgórnego, Racotu czy Koła. Brali również udział w walkach o Mistrzostwo Polski. Był to czas, kiedy kostrzyński boks miał swoje nazwiska, swoich trenerów, swoich działaczy i przede wszystkim swoich kibiców. Każdy kolejny start zawodnika z Kostrzyna był okazją do tego, aby pokazać, że niewielkie miasto również może wychować dobrych pięściarzy.

    Warto pamiętać, że powojenny boks wyglądał zupełnie inaczej niż współczesny sport. Nie było dzisiejszej infrastruktury, profesjonalnego marketingu, mediów społecznościowych czy transmisji internetowych. Były za to sale treningowe, rękawice, ciężka praca i ring. Była ambicja, aby wyjść do walki i jak najlepiej reprezentować swoje miasto. Właśnie ta ambicja stanowi jeden z najważniejszych elementów historii kostrzyńskiego pięściarstwa. Historia nie kończy się jednak na latach 50. i działalności LZS. Kolejne dekady przynosiły zmiany organizacyjne i rozwój sportu w Kostrzynie. Zmieniali się zawodnicy i trenerzy, a wraz z nimi zmieniało się także miejsce boksu w lokalnym środowisku sportowym. Nie zniknęła jednak pamięć o pięściarskich tradycjach miasta. Z Kostrzynem związany jest również Roman Szymański - współczesny zawodnik sportów walki, zdobywca brązowych medali Mistrzostw Polski w boksie w 2012 i 2013 roku, zawodnik MMA i posiadacz czarnego pasa w tej dyscyplinie. W 2016 roku został mistrzem organizacji FEN w wadze lekkiej, a od tego samego roku związany jest z organizacją KSW. Jego historia pokazuje, że pięściarskie tradycje Kostrzyna nie ograniczają się wyłącznie do zawodników sprzed kilkudziesięciu lat. Z Romanem Szymańskim wiąże się również ciekawa kostrzyńska zbieżność. Niemal półtora wieku wcześniej w mieście urodził się bowiem Roman Szymański, wybitny działacz polityczny, publicysta i redaktor „Orędownika”. Nie są to oczywiście te same osoby - łączy je jedynie imię i nazwisko oraz rodzinne miasto. Sama zbieżność pozostaje jednak interesującą ciekawostką lokalnej historii. Najważniejsze jest jednak to, że boks w Kostrzynie nie stał się wyłącznie wspomnieniem.

    Współcześnie miasto ponownie jest miejscem organizacji wydarzeń pięściarskich i gal sportów walki. Przy udziale między innymi Akademii Boksu Krzysztofa Chudeckiego organizowane są wydarzenia, które przyciągają zawodników, kibiców i mieszkańców. Jednym z nich była jubileuszowa, piąta edycja Kostrzyn Fight Night, która odbyła się 28 marca 2026 roku w Hali Sportowej przy ul. Piasta 1 w Kostrzynie. Współczesna gala bokserska wygląda oczywiście zupełnie inaczej niż zawody organizowane kilkadziesiąt lat temu. Zmieniła się oprawa, sposób promocji, przygotowanie zawodników i możliwości organizacyjne. Pojawiły się światła, muzyka, profesjonalna prezentacja zawodników i widowiskowa atmosfera. Ale najważniejsze pozostało takie samo. Ring nadal łączy ludzi. Dawniej mieszkańcy Kostrzyna przychodzili oglądać swoich pięściarzy, którzy walczyli o zwycięstwo w zawodach okręgowych, mistrzostwach Wielkopolski czy rywalizacji na szczeblu ogólnopolskim. Dzisiaj mieszkańcy ponownie spotykają się podczas gal, dopingują zawodników i wspólnie przeżywają sportowe emocje. Jest w tym coś więcej niż sama walka. Jest spotkanie ludzi i doping. Są zjawiskowe światła, znajomi, rodziny i rzesze kibiców. Jest wspólne przeżywanie zwycięstw i porażek. Jest wreszcie poczucie, że sport może być częścią lokalnej tożsamości. I właśnie dlatego historia boksu w Kostrzynie jest historią znacznie szerszą niż lista zawodników i wyników. To opowieść o tradycji, która zaczęła się kształtować wraz z rozwojem zorganizowanej kultury fizycznej, znalazła swoje miejsce w działalności Kostrzyńskiego Klubu Sportowego w okresie międzywojennym, została przerwana przez wojnę, a następnie odrodziła się po 1945 roku wraz z działalnością LZS Kostrzyn. To historia Aleksandra Polusa i młodych ludzi, którzy mimo śniegu i mrozu przychodzili na treningi. To historia wielu zawodników, których nazwiska warto zachować w pamięci. To także historia kolejnych pokoleń, które przez lata podtrzymywały zainteresowanie sportami walki. A dziś, kiedy w Kostrzynie ponownie rozbrzmiewa doping podczas pięściarskich wydarzeń, można dostrzec szczególną ciągłość tej historii. Zmieniły się czasy, zmienił się sport, zmieniła się jego oprawa. Jednak człowiek wciąż wychodzi na ring po to, aby sprawdzić swoje możliwości, a drugi człowiek wciąż przychodzi, żeby mu kibicować.

    Historia boksu w Kostrzynie to historia ludzi, którzy zakładali rękawice, podejmowali rywalizację, trenowali mimo przeciwności i reprezentowali swoje miasto. To historia wysiłku, ambicji, sportowej walki, ale również wspólnoty. Bo choć boks rozstrzyga się na ringu, jego historia powstaje przede wszystkim poza nim - w salach treningowych, w klubach, wśród zawodników, trenerów, działaczy i kibiców. I dlatego historia kostrzyńskiego boksu wciąż trwa.

    RAZEM W NAROŻNIKU.

    DOŁĄCZ DO NAS